czwartek, 13 sierpnia 2020

Mephiston Lord of Death

Kolejny Mephiston pomalowany. Skończyłem go jakiś miesiąc temu, ale dopiero teraz udało mi się rozbić zdjęcia. Malowanie jest bardzo podobne do pierwszej wersji. Jedynie pancerz zrobiłem bardziej krwisty.

środa, 22 lipca 2020

Czas na nowe...Lumix GX880


Ostatnio dość długo myślałem nad zmianą aparatu, dzięki któremu miałbym większy wpływ na jakość zdjęć. Stary Nikon i Sony dawały radę, ale chciałem coś nowszego z większymi możliwościami. Po dwóch tygodniach przeglądania recenzji i opinii (przy okazji człowiek się trochę nauczył na temat fotografii) wybór padł na Lumixa GX880. Z rozpędu kupiłem też drugi obiektyw. Czynnikiem, który przeważył nad konkurentami były rozmiary. Pomyślałem, że skoro muszę już wydać trochę pieniędzy na aparat, którym będę robił zdjęcia figurkom, to niech przynajmniej będzie mały i poręczny to przyda się przy jakichś wyjazdach. 

Teraz tylko dogłębnie przeanalizować instrukcję.  Z tego co już wiem to aparat ma sporo opcji zapisu formatów wideo. Przy czym w jakości 4k można nagrywać przez 5 minut a w innych 20. Chodzi o to aby się nie przegrzewał. Mi w zupełności to wystarczy. Nie ma stabilizacji obrazu , ale jest w obiektywie. Bateryjka mała i warto dokupić dodatkową ,co też uczyniłem :). Oczywiście do jakości zdjęć nie mam zastrzeżeń, jak ogarnę wszystkie ustawienia to pewnie będzie jeszcze lepiej.

Na isntagramie wrzuciłem filmik, który nagrałem przy jego pomocy.

Ehh muszę też ogarnąć temat z zaległymi figurkami, których tutaj nie pokazałem. Efektywne zarządzenie czasem się kłania. ;) 


poniedziałek, 13 kwietnia 2020

Bragg Zaba Art Studio

Będąc na Husarze (zapomniałem wrzucić relację z tego wydarzenia, postaram się to nadrobić :(). udało mi się, przy jednym ze stoisk porozmawiać swoją łamaną angielszczyzna z właścicielem Zaba Art Studio. Bardzo sympatyczna osoba, a przy okazji utalentowany rzeźbiarz i malarz. 

Jego sposób rzeźbienia i malowanie urzeka. Wszystko jest hmmm nawet nie wiem jak to opisać, takie ostre i czyste. Lukas Zaba bo tak się nazywał właściciel, uświadomił mi, że takie efekty w malowaniu uzyskuje olejnymi farbkami i bardzo zachęcał aby ich spróbować. Malowanie robi wrażenie ale uczyć się od początku nowych farbek? Sam nie wiem. No, może kiedyś spróbuję jak przestanę być leniwą bułą.

Na stoisku można było nabyć figurki i popiersia. Skusiłem się na jedno popiersie, przedstawiające szamana imieniem Bragg. Już wtedy zastanawiałem się, jak pomaluję taką łysinę, bo jak są włosy to spoko, ale przy łysinie nie wiedziałem gdzie i jak zrobić rozjaśnienia. Dobrze, że na pudełku jest zdjęcie pomalowanej figurki, więc jest się czym sugerować. 

Zaraz po powrocie wziąłem się za pomalowanie szaty i figurka wylądowała na półce. Dopiero teraz zabrałem się za całą resztę. 

Jeżeli chodzi o malowanie.

Pierwszy raz malowałem skórę na tak dużej powierzchni. Na szczęście z pomocą przyszła mi książka, którą kiedyś kupiłem a dotyczyła właśnie malowania różnego rodzaju odcieni skóry. 
Kolejnym problemem było namalowanie oczu tak aby nie zrobić zeza. Na szczęście udało się za pierwszym razem uff :). 

Bardzo podobało mi się jak Lukas pomalował na swoim popiersi naszyjnik z kamieniami. Próbowałem to powtórzyć z ciemnym fioletem i turkusem. 

Dobra koniec pisania bo widzę, że włączyła mi się grafomania i zaczynam gwałcić przecinki.

Moje pierwsze popiersie : Bragg

poniedziałek, 9 marca 2020

Mephiston Lord of Death Blood Angels

Ostatnio skończyłem swojego pierwszego primarinsa. Z różnic - figurka jest trochę większa od starszych modeli GW. Po otworzeniu pudelka okazało się, że mam dla prawej ręki, producent przewidział, dwie wersje do wyboru. Zdecydowałem się na opcję z bolterem i nie żałuję. 

Niestety w trakcie malowania dwie igły od strzykawek się ułamały. Potrzebne było nawiercanie i wstawianie igieł, co już przy sklejonej i pomalowanej figurce nie było łatwe. 

Jeżeli chodzi o samo malowanie to standardowo, płaszcze to dużo kropek i kresek, metale malowanie metalikami. Przy mieczu na początku miałem inną koncepcję ale efekty nie były zadowalające więc wróciłem do sprawdzonego pomysłu. 


poniedziałek, 3 lutego 2020

Crimson Fists Chapter Master Pedro Kantor

I kolejna figurka skończona:). 

Tym razem żywiczny Pedro od Games Workshop. Zamysł był taki aby pancerz był podniszczony by był był... stąd wszelkie rozjaśnienia robione korpkami i kreskami. Ponadto chciałem aby cienie były na zimno, dlatego też na niebieskich elementach ciemniejsze obszary potraktowałem fioletowym inkiem, a na czerwonych niebieskim ( a tak dokładniej to niebieską farbką a nie inkiem ). 

Ozdoby, elementy pistoletu, pas z amunicją i maszt malowane są metalikami. 

Podstawka pochodzi od Micro Art Studio, na którą dodałem trochę piasku aby wszystko było bardziej na równo. 

Teraz zabieram się za Mephistona :).

niedziela, 8 grudnia 2019

Lysander Captain of the Imperial Fists

Ostatnio nie pisałem za wiele, w sumie to w ogóle. Przyczyną była kilkumiesięczna przerwa w malowaniu, ale w listopadzie zdecydowałem się pomalować Lysandera i zabrać go na zawody malarskie Hussar 2019. Figurka wygrała w swojej kategorii na poziomie Standard. O samej imprezie rozpiszę się w kolejnym poście, bo jest o czym.
Tymczasem przedstawiam kapitana imperialnych pięści w żółtym pancerzu.

Żółty jest straszny, każdy o tym wie. Na szczęście z pomocą przyszły farbki Armor Browna i Sepia Ink, które posłużyły do robienia cieni.


niedziela, 7 lipca 2019

Sanguinius Primarch of the Blood Angels

W końcu !!!

Udało się, wielkie dzieło skończone !

Trochę czasu to zajęło, ale nie narzekam. Malowanie takiej rzeźby to czysta przyjemność. 

Czego nauczyłem się przy tej figurce? Podszkoliłem się w malowaniu czerwonych diamentów. Troszkę inaczej zacząłem malować złoto. Ostatnio jako bazowy kolor używałem Glorious Gold i potem go rozjaśniałem i robiłem cienie. Teraz postanowiłem zejść o poziom niżej i jako bazy użyłem ciemniejszego metalika. Poza tym glejzowanie Armor Brownem nadaje złotej farbce fajny odcień :). 

Z nowszych rzeczy to wiem już jak malować skórę lamparta. A kombinowanie z odcieniem białego na skrzydłach dało ciekawy efekt. Jak to określiła pewna osoba - styl sowy. Wiem, wiem, takie skrzydła nie są koszerne, Sanguinius miał białe! No cóż, według mnie tak prezentują się o wiele lepiej.

Tak dobrze malowało mi się tę figurkę, że zaczynam myśleć o drugiej takiej samej, ale to się jeszcze zobaczy. 

A że jestem mega zadowolony z malowania wrzucam 20 zdjęć. Sprawdzamy kto ma szybkiego neta ;).


wtorek, 21 maja 2019

Sanguinius Primarch wip

Po pomalowaniu Horusa, przez dłuższy czas nie miałem sił na malowanie. Po miesiącu, w czasie którego próbowałem malować jakieś pomniejsze ludki (przy których szybko się zniechęcałem i wędrowały one do szuflady), przyszedł czas na coś większego. Sanguinius - jedna z nowszych figurek od GW. Obecnie zrobiony jest tylko pancerz. Oczywiście plan był ambitny - Rozwalić system jakimś wypasionym NMM, ale wiadomo jak to bywa z planami w realu, więc skończyłem na TMM. Niestety, malowanie niemetalikami na taką skalę i na zadowalającym poziomie, przerasta moje możliwości. 
Obecnie zajmuję się skórzanymi pasami i myślę jak ogarnąć skórę zwierzaka i skrzydła. 

niedziela, 7 kwietnia 2019

Horus the Warmaster Primarch of the Sons of Horus

Moja najnowsza praca. Malowanie zajęło mi sporo czasu. Masa detali i podstawka, która praktycznie jest mini dioramą.
Przy malowaniu płaszcza i skóry wilka posiłkowałem się, tak jak przy poprzedniej figurce, książką Algela Giraldeza- Masterclass Volume 2. Jeżeli chodzi o podstawkę to pomogli mi członkowie grupy Bejcą i Pędzlem. Wskazali na fajne poradniki odnośnie malowania kamienia. Szczególnie ciekawy był video poradnik od P3. Natomiast na kanale Painting Buddha jest masa poradników dotyczących tej figurki, w tym jak malować marmur.
Przyznam się, że nie trzymałem się ściśle tych poradników, bardziej były inspiracją do tego aby samemu coś pokombinować :).