czwartek, 27 kwietnia 2017

Early Imperial Roman Army II/56 DBA - druga ;)

W końcu wziąłem się za zrobienie zdjęć mojej drugiej armii rzymskiej do systemu DBA. Do pełni szczęścia brakuje dwóch podstawek, ciężkiej jazdy i jazdy na wielbłądach. Powód ? nie miałem odpowiednich figurek.

Skala to oczywiście, że 15 mm. Producent Corvus Belli. 

Armia malowana była przez ponad trzy lata. Większa część tego czasu to były przerwy, ale "trzy lata" brzmi dumnie i niech tak zostanie. Pierwsze podstawki malowałem hmmm można powiedzieć, że w początkach mojej przygody z malowaniem. Wymagały lekkiego upgradu, o czym był jeden z wcześniejszych postów. 

Wszystkie wcześniejsze posty dotyczące tej armii można przeglądać tutaj :

http://maciejus.blogspot.com/search/label/Early%20Imperial%20Roman%20II%2F56%20%282%29


Jeden projekt zamknięty, tym samym zmniejszyła się liczna ludzików, które mnie prześladują ;).

Zapraszam do oglądania obszernej galerii :

niedziela, 16 kwietnia 2017

piątek, 7 kwietnia 2017

Winged Hussar

Husarz gotowy. 

Pierwszy raz malowałem figurkę w skali 54 mm. Jest to dziwne, ale malowałem ją szybciej niż figurkę SM w skali 28mm.  Postanowiłem, że w tej skali nie będę przesadzał  z kontrastem, trochę też przymknąłem oko na szczegóły. Mimo to jestem zadowolony z końcowego rezultatu. 

Tkaniny chciałem zrobić wzorzyste, na bogato, ale zabrakło skilla. Ostatecznie pas i kontusz są w kropki (jeżeli chodzi o kontusz to na zdjęciu są one mało widoczne). Na tym ostatnim powsadzałem jeszcze dodatkowo proste kwiatki. Skórę lamparta podszyłem niebieską tkaniną. 

Nie dałem się złapać w pułapkę i nie zrobiłem białych piór ;). Twarz pomalowałem tak samo jak w skali 28mm i się sprawdziło. Malowanie białek oczu sobie odpuściłem. Bałem się, że wyjdzie karykatura.

Hmm ta skala zaczęła mi się podobać :).

wtorek, 4 kwietnia 2017

Husarz - coś większego :).

Jakiś czas temu dostałem figurkę husarza od PiK Pamiątki i Kolekcje . Weźmie ona udział w konkursie organizowanym przez ten sklep, oczywiście pod warunkiem, że się wyrobię.

Pierwszy raz mam do czynienia z figurką takich rozmiarów. Skleiłem ją poxipolem i jakoś się trzyma. Nieliczne braki w formie wypełniłem GS-em. 

Tak prezentuje się przed malowanie:

sobota, 1 kwietnia 2017

Astorath the Grim

Kolejna figurka skończona :). 

Co mogę o niej powiedzieć, rzeźba fajna, ale do tej żywicy to się zraziłem, wolę plastiki.  
Żywicę łatwiej się czyści z nadlewek, ale te bąble powietrza to jakieś nieporozumienie.

I jak to zwykle bywa z czerwonym kolorem, mój mały aparacik wariuje jak tylko go zobaczy. Próbowałem robić zdjęcia na dwóch różnych tłach, dajcie znać które jest lepsze. Wrzuciłem większość zdjęć.

Ps. Już mi wyjaśniono, że to nie aparat ale kwestia kontrastu. Figurka jest taka sama, ale z powodu tła inaczej nasze oczy ją odbierają ;).

sobota, 18 marca 2017

Burning of Prospero : Geigor Fell-Hand

Jakiś czas temu kupiłem figurkę z gry Burning of Prospero. Bardzo podoba mi się jej dynamiczna poza i szczegółowa rzeźba. W związku z tym figurkę malowało się długo, ale bardzo przyjemnie. Miałem tutaj możliwość pobawienia się odcieniami szarości i dalszego poćwiczenia z malowaniem złota techniką TMM według wskazówek Painting Buddha.

Muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolony z tego malowania, chyba najładniejsza z moich figurek :).


Mały spis farbek, których użyłem.

Kościste elementy malowałem dość szybko. Jako bazę użyłem farbki Vallejo Dark Sand (można też użyć Skeleton Bone od Army Paintera). Następnie washowanie Strong Tonem z Sepia Ink (3:1) i rozjaśnienia : 1. Dark Sand, 2. Ivory.

Jeżeli chodzi o kolor pancerza, to tutaj miałem więcej zabawy. Było trochę shadow of gray, no ale nie pięćdziesiąt. Za bazę posłużyła mi farbka Dark Grey. Potem mały wash Nuln Oil albo Dark Tone.
Potem rozjaśnienia: 1. Dark Gray, 2. Neutral Gray, 3. Ash Gray i to już naprawdę na niewielkich powierzchniach, plus krawędzie. Cienie robiłem farbkami Black Gary i Dark Tone.

Złote elementy to farbka Glorious Gold, którą posłużyłem się też przy rozjaśnieniach mieszająć ją z farbką Shining Silver (AP). Cienie to zasługa farbki Armour Brown.

Włosy. Jako baza farbka Heavy Goldbrown. Potem wash Strong Tone z Sepia Ink, a następnie rozjaśnienia : 1. Heavy Goldbrown, 2. Skeleton Bone (AP), 3. Ivory i to praktycznie tuż przy czole.

Twarz to farbka Beige Red, na którą nałożyłem tradycyjnie wash, taki sam jak wyżej. Rozjaśnienia: 1.Beige Red, 2. Skeleton Bone.

Jeżeli chodzi o bronie, to głównie farbki Dark Sea Blue i Steel Gray. Ben Komets z Painting Buddha się kłania ;). 

wtorek, 28 lutego 2017

Rzymskie legiony (3Bd)

Ostatnia podstawka rzymskiej armii do systemu DBA. Z powodu braku bardziej pasujących figurek użyłem zwykłych legionistów. Uuu jeszcze ciepła ;).

sobota, 25 lutego 2017

Wojska pomocnicze armii rzymskiej

Kończenie trzyletnich projektów ma to do siebie, że gdy porównujemy pierwsze figurki z ostatnimi to niestety widać różnicę. Gdy brałem się za malowanie drugiej rzymskiej armii zacząłem od czterech podstawek wojsk pomocniczych. Ostatnio zrobiłem im mały lifting. Obecnie prezentują się tak :



wtorek, 21 lutego 2017

Roman Cavalry (3Cv) znaczy rzymska kawaleria i pewne moje zmagania

Tak, zmagania.

Malowanie swojej drugiej rzymskiej armii do systemu DBA rozpocząłem trzy lata temu, o czym skwapliwie przypomniał mi ostatnio twarzoksiążk. Były to czasy, kiedy regularnie grało się w ten system, jeszcze w wersji 2.0. Obecnie, na co złożyło się kilka powodów, w nic nie gram. 
Nie wiem czemu pisząc ten post mam wrażenie jakbym nie był w stanie składać sensownie zdań, może znowu przesadziłem z yerbą, ale trzeba skończyć to co się zaczęło i taki też postawiłem sobie cel w malarskim hobby. Jak coś to postawiłem go sobie nie teraz, ale jakiś czas temu, więc prace nad tą armią są już prawie na ukończeniu ;).

Poniżej podstawka rzymskiej kawalerii, którą pomalowałem już jakiś czas temu, ale dopiero teraz znalazłem czas na zrobienie zdjęć. W sumie to miałem czas wcześniej, ale jakoś mi się nie chciało :>.

wtorek, 17 stycznia 2017

Company Master Balthasar

Nie wiem jak niektórzy ale ja czasami mam tak, że malowanie jednej figurki ciągnie się w nieskończoność. Im bliżej ku końcowi tym mniej ma się chęci aby chwycić za pędzelek i w końcu skończyć to co się zaczęło. 

Druga figurka Bathasara miała być pomalowana w trzy dni, ale wszystko przeciągnęło się do miesiąca. 

Po prostu cieszę się, że nie muszę jej już dłużej malować hehe. 

Co można powiedzieć o samym malowaniu. Spróbowałem zrobić pasek od Boltera przy użyciu farbek z zestawu Vallejo  Drewno i Skóra, oczywiście posiłkując się instrukcją Gilardeza. Nawet fajnie to wyszło. Poszarpana struktura itp. 

Malując miecz też spróbowałem czegoś nowego. Wpierw wszystko na ciemno niebiesko, potem jasnoniebieskie pasy i glejzowanie w nieskończoność na styku kolorów aż do zatarcia się granic. Następnie drobne rozjaśnienia.

Złoto na skrzydłach przy hełmie to też nowość. Bazą była farbka Glorious Gold z Vallejo. Cienie zrobiłem tą samą farbką z domieszką ciemnego brązu i chyba trochę czarnego. Rozjaśnienie to miks z Shining Silver, a na koniec sama ta farbka.

Ok, czas iść spać:).